STORGJANIN - Zwiastun Lechickiego Zrywu Młodych - ZADRUGA

Przejdź do treści

STORGJANIN - Zwiastun Lechickiego Zrywu Młodych

GorazdnikSTORGJANINGorazdnik

Zwiastun
Lechickiego Zrywu Młodych

STORGJANIN - To Zwiastun Pogardźcy i Burzyciela wspakultury piętnującej i przygniatającej żywot Narodu Polskiego znakiem krzyża, krzyża który przywlekli z Palestyny do Aryjskiej Europy ludzie o skarlałych przymiotach duchowych i wybujałych pierwiastkach wspakultury.

STORGJANIN - To Zwiastun Pogardźcy i Burzyciela tych ""odwiecznych prawd i wartości"", które przywiodły Naród Polski do zguby, haniebnego upadku i rozbiorów.

STORGJANIN - To Zwiastun Pogardźcy i Burzyciela wszelkiej maści i proweniencji producentów łez i kału, dla ogłupianych od dzieciństwa do starości, miliardowych mas ludzkich, tych przeszłych, dzisiejszych i przyszłych niewolników ”krzyża pańskiego”, idei Buddy, Sokratesa i im podobnych zboczeńców...

STORGJANIN - To Zwiastun ""Homo Creans"", Samodoskonalącego Się Twórcy, spełniającego poprzez naukę, pracę i znój, swoje człowiecze posłannictwo w dziele stwarzania wszechrzeczy.

STORGJANIN - To Zwiastun przyszłego ”Człowieka Wyższego”, prawego i dzielnego – spadkobiercy i wskrzesiciela antycznego ideału człowieka: Kalokagathosa!

STORGJANIN - To Zwiastun Lechickiego Prometeizmu, niosący wieść o nowym, pełniejszym życiu człowieczym; Zwiastun ognia - oczyszczającego ludzkość i rozpalającego światłość pośród mroków bezdziejów.

STORGJANIN - To Zwiastun lubieżnego oblubieńca słonecznych promieni, skąpanego w morzu twórczej działalności i porywanego ożywiającym wiatrem czynu, który dając ziemi swoje zdrowe nasienie, sprawi, że stanie się ona płodną, brzemienną i wiecznie rodną!

STORGJANIN - To Zwiastun, którego ludzie o skarlałych przymiotach duchowych, te wybujałe chwasty i pomioty wspakultury nazwą; antychrystem, bluźniercą, kłamcą, oszczercą, szydercą, plugawcą "wiary przenajświętszej", pogardźcą i niszczycielem "odwiecznych prawd", szatanem, szarlatanem i diabłem wcielonym, burzycielem wiary w ”jedynie prawdziwego boga i jego kościół”... Wyzwiska te - każde z osobna czy wszystkie razem - użyte w stosunku do Storgjanina, plus niechybna zapowiedź spalenia na inkwizycyjnym stosie - będą wspaniałym świadectwem wspakulturowej zgnilizny polakatolickiej, tak prawej jak i lewej, i potwierdzeniem Prawdy, Dobra i Piękna Człowieczego płynących z ust i czynów Storgjanina ku umęczonym duszom i ciałom milionów współbraci i sióstr w Narodzie Polskim jak i Ludzkości w ogóle.

Sprawczość

1. Storgjanin to człowiek dla którego każdy dzień przemijającego życia, to pole uprawy i walki z bezdziejami.
2. Każda uywająca godzina życia Storgjanina to krok ku Prawdzie, Dobru i Pięknu, otoczony blaskiem charyzmy sprawczości twórczej.
3. Sprawczość twórcza Storgjanina, to ciągłe wzrastanie wzwyż na polu nauki i pracy, to potęgowanie kulturowytworów duchowych, fizycznych i materialnych.

Godność

1. Godność Storgjanina - to szacunek względem własnego ciała i umysłu oraz własnych kulturowytworów, tak psychofizycznych jak i materialnych.
2. Godność Storgjanina - to szacunek względem innych twórczych jednostek i grup ludzkich i ich kulturowytworów.
3. Miarą wartościowania godności, dla Storgjanina jest - dorobek kulturowytworów; takoż własny jak i innych twórczych jednostek i grup ludzkich.

Karność

1. Karność Storgjanina - to Wola wprzęgnięcia swych kulturowytworów w czyn i dzieło Wspólnoty Tworzącej.
2. Karność Storgjanina - to Wola Mocy, w służbie potęgowania kulturowytworów.
3. Karność Storgjanina - to Braterstwo, Drużstwo Pracy i ‘Walki na polu budowania gmachu kultury.

Dzielność

1. Storgjanin to człowiek prawy i dzielny: myślą, mową i czynem.
2. Dzielność Storgjanina - to odważna i racjonalna myśl, świadoma mowa i czyn spełniający dzieło tworzenia w walce z bezdziejami wspakultury.
3. Dzielność Storgjanina - to racjonalna walka z wszelkimi przejawami wspakultury, tak laickiej jak i totalnej.

STORGJANIN

1. Uprawiając Wolę Sprawczej Mocy gardzi zakompleksionym dyletantyzmem.
2. Posiadając Godność - gardzi statyczną nędzą psychofizyczną i materialną oraz mdławą honornością.
3. Będąc Karnym w Dziele Stwarzania - gardzi pokornym serwilizmem i cierpiętnictwem.
4. Dzielność Storgjanina - to Zdrowy Instynkt Walki - Storgjanin gardzi anarchicznością odruchów, drażliwością, nerwowością i kłótnictwem.
Gorazd Drogomir Bogdanowic
Storgjanin Grodu Jaroty
Praca każdego dnia
 


LECHICKIE KOSY

Drzewiej, u przodków naszych - Lechitów, obyczajem było, iż wszyscy wolni i zarazem możni - dorośli członkowie Zadrugi (czyli wspólnoty rodowej, kulturowej i gospodarczej) nosili długie włosy, przez co zwali się”Kosiędzami”. Kosy” czyli długie włosy, były przywilejem i zarazem oznaką przynależności do grona wolnych członków Lechickiej Społeczności Zadrużnej. Przeciwieństwem”kosów” są (zwykłe) ”włosy”, co drzewiej oznaczało tylko ”włosy krótkie”. Tak jak Kosiędzy byli ”kosi” czyli ”długowłosi”, tak wszyscy robowie - niewolnicy, wywodzący się z obcych, jeńców wojennych – byli ”krótkowłosi”, tzn. przymusowo strzyżeni ”na krótko”, co było widoczną - zewnętrzną oznaką ich zależności od Lechickich Kosiędzy.
Tak to drzewiej wyglądało. A jak jest dziś ?

Dzisiaj ludzie przywiązani do Lechickiego Obyczaju, noszący świadomie swoje długie włosy - Będący Kosiędzami (m.in. niżej podpisany) - często stykają się z krótkowłosymi Lechitami, którzy stawiają tym pierwszym m.in. zarzuty takie jak: ”długie włosy są niepraktyczne” lub, że ”to spadek po metalu czy innych hipisach”. Na ten drugi zarzut odpowiedziałem już na wstępie: to nie spadek po ”metalu”, a Dziedzictwo Lechickiego Obyczaju. Na pierwszy odpowiadam: „Mówicie, że długie włosy są niepraktyczne? A, ja twierdzę, że Wasze krótkie włosy to nie tyle praktyczność, co zwykłe wygodnictwo. Każdy, kto nosi(ł) długie włosy, wie co i ile należy zrobić by je utrzymać w stanie dobrym, pięknym i (Tak!) prawdziwym.
Może nawet jeżeli noszenie długich włosów jest niepraktyczne, ale za to tak samo naturalne jak noszenie głowy na karku, uszu i nosa na głowie, ramion na korpusie, korpusu na nogach, jak i palców na stopach i dłoniach.

Ps. Możliwe, że to od słowa ”Kosiądź” pochodzą takie słowa jak ”ksiądz” i od niego pochodny ”książę”. W dawnej Słowenii Szlachtę zwano ""Kosezi"" czyli Kosiężni = długowłosi Wolni Ludzie.

Gorazd Bogdanowic

Lechickie Kosy

Strugacz Stanisław Szukalski
W Lechickich Kosach żywie znów wiatr
Pogańskich czasów pamięci wieszcz
W tych długich kosach wolności znak
Lechickim wiatrem w świat niesie wieść

Lechicki wiatr dziś znów jak przed laty
W młodzieńczych kosach wzmaga tę Moc
Która powstrzyma zagłady kieraty
Wskrzesi dni życia - rozwieje mdłą noc

Wspomnij dziś czasy Chrobrych Wiciędzy
Lechickich Orłów - władców przestworzy
W wietrzę zrodzonych Orlokosiędzy
Władców pól, lasów, gór, jezior, morzy…

Gorazd Bogdanowic
 

NASZE WCZORAJ, DZIŚ I JUTRO

Niezaprzeczalną prawdą, jest, iż należy pamiętać, o Naszych Pogańskich Korzeniach, ale tak samo natęży tworzyć Nasze Nowożytne Pogaństwo na miarę Naszych Czasów, to znaczy tych, w których żyjemy oraz tych, w których będą żyć Nasi Następcy.

Poeta czy profesor, muzyk czy robotnik - pasjonaci starożytności, rozpisują się o niej z zachwytem, uwielbieniem, dumą, itd. W ramach prozy czy poezji każdego z nich jest zawarte Piękno, Prawda i Dobro będące tworzywem uwielbianego przez nich Praświata...

Jednak by wyrazić całe to piękno, które porusza, struny ich dusz, używają współczesnych narzędzi pracy; poczynając od ołówka i długopisu poprzez maszynę do pisania i komputer oraz inne narzędzia, a kończąc na samochodzie, kolei i samolocie.

Nieopisaną przyjemność, podniecenie i dumę wywołuje w duszy rodzimoczującego Lechity widok swych drugów odzianych w prarodzime ubiory i stroje, które pozwalają choć trochę przybliżyć się do minionych (co nie znaczy straconych) czasów praświetności lechickiej. TAK! Niech będą to stroje odświętne. Na co dzień jednak obowiązują nas twarde prawa życia w społeczeństwie (Ba! Ludzkości) XX -XXI wieku!

Nowoczesne Pogaństwo, to przede wszystkim nauka, nowy człowiek, nowa samoświadomość; Burzenie i niszczenie nieprzydatnych wartości i instytucji z równoczesnym tworzeniem i budowaniem nowej cywilizacji - Cywilizacji Pogańskiej, której korzenie sięgają i czerpią z naszej pralechickiej świetności pogańskiej pod względem duchowym i fizycznym, jednakże pod względem materialnym - powinna to być (i sądzę, że będzie) cywilizacja potęgująca kulturowytwory materialnego świata, w którym wiodącym organizmem będzie zdrowe pogaństwo, pozbawione (a właściwie zbawione od):

1) Złudy nieważności czegokolwiek na tym świecie.
2) Złudy lepszego bytu gdzieś tam w chmurkach.
3) Złudy osobniczej wegetacji, mającej za nic współpracę, współwalkę i współżycie.
4) Złudy pasożytniczego dogadzania sobie.
5) Złudy wiecznego spokoju wewnętrznego jednostki lub zewnętrznego wiecznego rajskiego pokoju pomiędzy gatunkami.
6) Złudy samodoskonałości wewnętrznej, zwichniętej lub złamanej osobowości, kłamliwie usprawiedliwiającej samą siebie przed sobą samą.

Niszczmy i Burzmy więc to, co nas ciągnie w dół i w tył. Twórzmy, pomnażajmy i wspomagajmy to co nas prowadzi w górę i na przód! Takie są myśli i czyny Storgjanina, jeżeli myślisz, czujesz i czynisz podobnie, rusz razem ze Storgjaninem ramię w ramię Ku Przyszłości!

Naszymi Czterema Zasadami Odnowy są:Stanisław Jakubowski

1. Powinność Dzieła.
2. Czynna Drużba Człowieka.
3. Kult Sprawczej Uspołecznionej Jednostki.
4. Etyką dzieła – Człowieczeństwo i Kultura.

 
W promieniach Słońca

Ciemnych wieków nastał już kres
Więdną huby na starym pniu
Świeżych soków w korzeniach pęd
Wiernym liściom sił daje znów

Młodzieńce liście walczą o byt
Ziszczając dzisiaj korzeni sen
Kończy się zmrok – nadchodzi świt
Proroczy próg w słoneczny dzień

Cztery Dęby JarocinW promieniach Słońca odżywa dąb
Co był rzezany przez tysiąc lat
Liście to młodzież, dąb to ich dom
Ich przeznaczeniem – budować i trwać

Młodzieńcze liście pną się ku górze
W pamięci mając korzenie swe
Nie dadzą przyssać się żadnej hubie
W niebyt odeślą wspomnienia złe

A gdy już spłodzą własne owoce
W promieniach Słońca rosnące wciąż
Nigdy, już nigdy nie wrócą noce
Plagi ciemności duszącej jak wąż

My, spadkobiercy Lechickiej Sławy
Wznosimy dzisiaj nasz nowy dom
W trudzie i znoju, dzielni i prawi
W pamięci mając słowiański dąb

My, potomkowie Chrobrych Wiciędzy
Wznosimy nowej kultury zrąb
By nasze dzieci nie znały nędzy
By godnie żyły z pracy swych rąk

Myślą i czynem, wznosząc się w górę
W drużbie żyć będzie wspólnota tworząca
Nigdy nie dotkną jej huby ponure
Kwitła wciąż będzie w promieniach Słońca!
 
Gorazd Bróg Bogdanowic
(napisane przed) 1995 r.
 

Ku żywym mnie prowadź...

 - Ku żywym mnie prowadź, a nie ku martwych grobom - rzecze raz do mnie krasawica moja.
- Spójrz na te groby - opowiedziałem - czyż nie straszne one są i czyż zarazem nie leży tu pochowane więcej mądrości niźli po ulicach chadza?
- Ku żywym swą mądrością grobom Cię wiodę, a nie ku martwym prochom nicości...
- Strasznie tu bardzo i chłód jakiś wionie od starych cmentarnych kamieni i desek.
- Tak! Strasznie tu, ale właśnie dlatego jakże uroczo i jakże urzekająco pięknie! Czyż nie czujesz,  że ten chłód, który od nich wionie to wspomnienie żarliwego ognia życia zgaszonego Czasem?! Tak!  Zaiste, te deski przysypane ziemią i przygniecione cmentarnymi kamieniami nie są godnym schronieniem dla tych dusz, które tu leżą! To nie godne tych, którzy żywi byli, a teraz gdy są umarli. Tak! Zaprawdę, umarłymi się stali nie poprzez śmierć swoją, lecz przez to, że ich tu położono w tych zerżniętych drwach, w tych skrzynkach zrobionych z umarłego drzewa, przywalając ich później ziemią, która zamiast rodzić owoce stała się strażniczką śmierci,  takoż te zwały kamieni. zamiast posłużyć do budowania żyznych domostw ludzkich posłużyły swoją materią za wieczne więzienia śmierci! Lepiej było by ofiarować te ciała ogniu, który wyzwoliłby dusze te z ich powłok! Tak! Ogniu oczyszczającemu i wyzwalającemu zarazem, ogniu wolności i nowego życia!
- Zadumała się krasawica - ukoicielka duszy mojej, a ja rzekłem do niej raz jeszcze:
- Czy teraz rozumiesz dlaczego niektórzy rozwalają to kamienne padło cmentarne, chociaż sami jeszcze nie wiedzą czemu to czynią? To nieświadomi wyzwoliciele tych uśmierconych dusz a nie bezcześciciele tak zwanych miejsc spokojnego spoczynku! To piewcy wolności człowieka, nawet po jego śmierci. Nie ku martwym grobom prowadzić Cię chcę lecz ku więźniom śmierci, uwięzionych przez, ”kochających” bliźnich! Ku żywym pragnę cię wieść Krasawico i Radości duszy, Ty - mojej!
Gorazd Bogdanowic


De non existentia mori!

Zapomnij o śmierci – zapomnij o niej
„Memento mori” to wcale nie koniec!
„Memento mori”? Dla klechy – żebraka!
Nie dla Lechity, nie dla Polaka!
Zapomnij o śmierci, pamiętaj o czynie
Tak nieśmiertelnym zostaniesz – nie zginiesz!
Zapomnij o śmierci, pamiętaj o życiu
O życiu wciąż płodnym a nie czerstwym gniciu!
Zapomnij o śmierci, bądź nieśmiertelnym
Światłym człowiekiem, prawym i dzielnym!
Bogoczłowieczy stan uniesienia
Śmierć w życie pamięci Twych czynów przemienia!
Przetwarza w podaniach w mity, legendy...
Zapomnij o śmierci, bądź nieśmiertelny!
„Pamiętaj o życiu!”, bezkresnym, niezmiernym...
Temu to hasłu bądź zawsze wierny!
Gorazd Bróg Bogdanowic
Lipiec 1995 a.y.p.s.


O „wolnych" odyńcach i „niewolnych” Synergikach

Motto: „Etolodzy mówią, że w znacznym stopniu kierują nami instynkty i przez to nie jesteśmy tak >wolni< jak to się dotąd mówiło...”

Człowiek jest "wolnym instynktem", to znaczy jest instynktem i przez to jest wolny, a gdy zacznie rozmyślać lub zacznie mu ktoś upajać swoje myśli, wtedy staje się „niewolnym". Co nie oznacza, że to źle. Na przykład:

A) Wolnością - może być życie, w którym osobnik „A” posługuje się tylko i wyłącznie własnym instynktem. Jeżeli tylko i wyłącznie własnym to znaczy, że nie chce (i zapewne nie umie) współpracować z innymi „wolnymi" (bo oni też go ignorują, na tej samej zasadzie), ani tym bardziej nie umie współpracować z „niewolnymi” (bo on ich nie rozumie i nie chce ich zrozumieć), bo gardzi „niewolnymi", czyli takimi, którzy są jego odwrotnością w jego własnym lub ich przekonaniu.

B) Niewolnością - może być życie‚ w którym osobnik „B” nie posługuje się głównie swoim instynktem (który tak samo posiada jak osobnik „A”) ale rozumem, którego - jednak skarbiec pojęciowy jest pochodzenia obcego (zazwyczaj jest to suma znanego temu osobnikowi dorobku myślowego pokoleń mu współczesnych i przeszłych). By pomnażać ów (po części) wspólny skarbiec współpracuje on z innymi „niewolnymi”.

Życie „w pełni wolności” osobnika „A” może wyglądać mniej więcej tak jak odyńca - czyli samotnego wieprza leśnego - dosłownie! Życie osobnika „B” czyli „niewolnego”, będzie życiem np. synergicznym (nie koniecznie stadnym!).

Jak myślicie? Który z  osobników („A” czy „B”) będzie w stanie więcej zdobyć, lepiej wytworzyć lub dłużej przeżyć?

Żaden „Homo sapiens” nie jest wolny! Inaczej mówiąc, każdy „Homo sapiens” to człowiek „niewolny” (w kategorii psychologicznej oczywiście). Człowiek rozumny, myślący, może być wolny materialnie i fizycznie, ale nigdy duchowo. Stałby się „wolnym" duchowo dopiero wtedy, gdyby odrzucił, wymazał ze swojego umysłu wszelką wiedzę, nawet swoje imię, nazwisko, imiona bliskich itp; wtedy stałby się duchowo „wolnym", tak jak wspomniany osobnik „A” czyli kierujący się tylko i wyłącznie instynktem odyńczym.

W gruncie rzeczy tak, zwani „wolni” nie istnieją. Bo: nawet „odyniec” (osobnik „A”) potrzebuje by nim być, tak jak i „niewolny” (osobnik „B”) - jadła, współżycia, światła itp. Gdy zmienimy odyniczne pojęcie „wolności od” na synergiczną „wolność do”, to okaże się, że osobnik „A” jako niechcący lub niemogący, lub nieumiejący żyć synergicznie, stanie się „niewolnym”, a osobnik „B” - niby „niewolny”, bo synergiczny -  stanie się człowiekiem jak najbardziej WOLNYM. „Wolnym do” w synergicznej wspólnocie tworzącej!

Gorazd Bogdanowic

O TWÓRCY...
CZTERY ZASADY ODNOWY

Indywidualizm twórczy (dynamiczny, konstruktywny, synergiczny) jako typ (cecha) prawidłowo rozwiniętego przyszłego, odrodzonego polskiego, lechickiego charakteru narodowego, będzie przejawem zdrowego rozwoju gatunku ludzkiego. Będzie to konstruktywnie rozwinięty i uformowany stosunek do bytu człowieka, który w pełni świadomie wkroczył na drogę twórczości.

Pierwszą zasadą przyszłego zdrowego - polskiego indywidualizmu twórczego, będzie uczucie powinności dzieła w Narodowej Wspólnocie Tworzącej. Stąd wynika przyzwolenie jednostki twórczej na konstruktywny wzrost, wobec naporu obiektywnych zadań, które nam narzuca rytm społeczno - historyczny. Jest to uczucie powinności dzieła. Wolność tworzenia - oto ideał godny życia w pełni człowieczego.

Na tle tej pierwszej zasady urasta druga - kult dynamicznej synergicznej jednostki, skorej do podejmowania samodzielnych jak i współdzielnych zadań i obowiązków, dla dobra ogółu podobnych mu jednostek twórczych.

Wynika z tego trzecia zasada - czynna miłość człowieka tak samo twórczego, sportowe współzawodnictwo w tworzeniu coraz to wyższych i doskonalszych form bytu ludzkiego.

Nad wszystkimi wyżej wymienionymi zasadami indywidualizmu twórczego czuwać będzie - zasada czwarta. Jest nią organizująca i zestalająca na najwyższym możliwym poziomie dynamicznego zestroju - etyka dzia.

Te cztery zasady: 1) Powinność dzieła, 2) Kult dynamicznej uspołecznionej jednostki, 3) Czynna miłość człowieka, i 4) Etyka dzieła, stanowić będą kręgosłup przyszłego Polskiego Charakteru Narodowego, który już dziś możemy nazwać po imieniu; będzie to – PANHUMANIZM.

Gorazd Bogdanowic
 


Przyczynek do pogaństwa XX w. na ziemiach Wielkopolski
Tekst poniższy jest skrótem praw Związku Jarotan, działającego w latach 1988-90 na terenie Jarocka

Jarotanie Drużba Młodzieży Lechickiej

Ziemicą Rodową Jarotan jest Jarocko, a siedzibą Gród Jarowita. Jarotanie są wyznawcami wiary lechickiej, głównym miejscem kultowym są Święte Gaje na Łysej Górze w Borach Żercowskich. Naczelnym Bogiem Jarotan jest Swaróg, zwany też (miejscowo) Swarożycem Jaro(wi)ckim lub Jarowitem. Żerca - duchowny przywódźca nosi miano Piastuna Związku Jarotan (…)

(…) Jarotaninem może zostać tylko osoba pełnoletnia, po uprzednim przejściu kilku prób, następnie zyskania uznania Piastuna, by w końcu po obrzędzie postrzyżyn i przyjęciu imienia słowiańskiego, złożyć przysięgę dożywotniej wierności Swarożycowi Jarowickiemu, Piastunowi, Drużbie Jarockiej i przysięgę braterstwa z wszystkimi wspólnotami wiary lechickiej i słowiańskiej (…)

(...) Piastun jest zwierzchnikiem duchowym. Wszelka świecka władza zwierzchnia należy do Wiecu, który złożony jest z pełnoletnich (czyli tych, którzy ukończyli 18 łat) członków Drużby Jarockiej. O sprawach zakonu i prawach wiary decyduje tylko i wyłącznie Piastun Związku Jarotan. (…)

(...) Świeckie stopnie Związku Jarotan to: Wojewoda (powyżej 25 lat), Pułkownik (powyżej 22 lat), Chorąży (powyżej 20 lat), Sławoj (powyżej 18 lat); kandydat na Sławoja nosi miano - Czędo (poniżej 18 lat). (…) Świeckim Wiecom Jarotan przewodzi Wojewoda (wybierany przez pełnoletnich członków Wiecu stosunkiem głosów 3/4) oraz dwóch pełnoletnich członków związku, wybieranych w jawnym głosowaniu przez ogół członków Związku Jarotan zwykłą większością głosów na wniosek Piastuna. (…)

(…) Godność Piastuna jest dożywotnia, ale może być zbywalna przez samego Piastuna. Urząd Wojewody jest obieralny i może ulec zmianie na żądanie 2/3 członków związku Jarotan. Pułkownicy i Chorążowie są mianowani przez 'Wojewodę. Stopień Sławoja jest stopniem szeregowym. Na każdym Wiecu Związku Jarotan dokonywana jest ocena dotychczasowego postępowania Wojewody. (...) Wiec jest władzą ustawodawczą. Władzą wykonawczą jest Wojewoda i kolejno podlegli mu Pułkownicy, Chorążowie i Sławoje Związku Jarotan. (...) Piastunem Związku Jarotan jest Gorazd Bogdanowic, Żerca i Wieszcz Świętych Gajów na Łysej Górze w Borach Żercowskich koło Żercowa, oraz Borach Nadlutyńskich koło Wilkowyi i Grodu Jaroty. (...)
STORGJANIN
Wróć do spisu treści