Polska Jesień - ZADRUGA

Nie rzucim Ziemi skąd nasz Ród
Przejdź do treści

Polska Jesień

Wielu synów nakarmiło ziemię,

wiele matek ją napoiło.

Zamiast liści lecą bomby,
zamiast kasztanów grad pocisków,
zamiast deszczu łzy i krew.
Złota polska jesień.
Blask słońca w okuciach pancernych wozów,
w czerwieni pożogi miasto skąpane.

Dawniej czarne krzyże na płaszczach,
dzisiaj żelazne na mundurach.
Niegdyś brat z jednej rodziny,
teraz wróg śmiertelny pod czerwonym sztandarem.

Ściśnięte w imadle totalitaryzmów lechickie wnuki,
rozszarpywane przez Tygrysy przybyłe z zachodu,
na wschodzie miażdżone nawałnicą T-34.

Tragedia była dla Greków sztuką,
dla Polan stała się rzeczywistością.


Tworzymir Wojciech



Wróć do spisu treści